Dlaczego należy zacząć pisać pandemiczny dziennik

17 marca zanotowałam w notesie: Dzisiaj jest cicho. Przestały latać samoloty nad naszym domem. W pierwszej chwili nikt nie usłyszał tej ciszy. Nawał myśli, obaw i lęków rozbrzmiewał w głowach donośniej niż pomruki samolotów przelatujących nad naszymi głowami.

Nie ma chyba lepszego momentu aby zacząć pisać dziennik. Nazwij go jak chcesz: Dziennik Koronawirusa, Pamiętnik z Czasów Zarazy, Kronika Zdalnej Koronopracy, Rejestr Codziennych Zdarzeń, Notatki z Pandemicznych Spotkań, itd.

pusty notes kusi…

Dodatkowym argumentem w podjęciu tej decyzji, może być chęć edukacji przyszłych pokoleń. Albo mniej banalnie. Pisanie pozwoli zrzucić ciężar codzienności, uspokoić gonitwę myśli, wyartykułować obawy. Twoje myśli i uczucia im towarzyszące, przelane na papier (do pliku tekstowego) pomogą nadać sens temu, co się dzieje.

Nawet jeżeli wydaje Ci się, że to czego doświadczasz i co czujesz nie jest ważne, to nie masz racji.

Cokolwiek napiszesz w czasie pandemii jest ważne. Jeżeli nie dla ogółu ludzkości, to dla Ciebie i Twoich najbliższych.

Być może wydaje Ci się, że relacja zwykłego człowieka jest mniej istotna niż wymiana zdań pomiędzy politykami. Nie wiesz przecież, jak pojedyncza, spisana historia może wpłynąć na przyszłe pokolenia i być źródłem wiedzy o świecie, który trwał wiosną 2020 roku.

Wciąż masz wątpliwości? Pomyśl o Annie Frank i jej zapiskach z codzienności.

To co? Piszemy?

Rzecz o poezji

„Poezja jest niemodna, modne są grube powieści kryminalne, biografie tyranów, amerykańskie filmy i brytyjskie seriale telewizyjne. Polityka jest modna. Moda jest modna. Modne są relacje, niemodna jest substancja. Modne są wąskie spodnie, suknie w kwiaty, perły na ubraniach, czerwone swetry, płaszcze w kratkę, srebrne botki i ozdobne jeansy. Modne są rowery i hulajnogi, maraton i półmaraton, nordic walking, niemodne jest zatrzymanie się pośrodku wiosennej łąki i zamyślenie. Bezruch, mówią lekarze, jest groźny dla zdrowia. Moment zamyślenia jest niebezpieczny dla zdrowia, trzeba biegać, trzeba uciekać przed sobą. „

Adam Zagajewski, fragment przemówienia wygłoszonego
przez poetę w Oviedo, gdy odbierał prestiżową Nagrodę Księżniczki Asturii.

Czy potrafimy się zatrzymać? Zamyślić? Czas zmitrężyć na patrzeniu na kota wylegującego się na parapecie lub na chmury sunące po niebie?

Biegniemy wciąż, wciąż czegoś szukamy, coś zdobywamy. Robimy sto rzeczy naraz, bo szkoda czasu, bo go nie ma, bo nie można się nudzić.

Dawno temu wychowawczyni moich dzieci w przedszkolu powtarzała. Do znudzenia.
– Dajcie się dzieciom ponudzić, bo nuda bywa twórcza, bo biegnąc z przedszkola na tańce, a potem na zajęcia językowe nie mają czasu na uruchomienie wyobraźni, na zauważenie drobiazgów z otaczającego ich świata. Drobiazgów, które konstytuują, umacniają, uczą empatii.

Barbara Szumilewicz, Malarstwo i poezja

I wydawać by się mogło, że faktycznie: pędzimy, biegniemy, ulegamy modom, że szkoda nam czasu na kilka czy kilkanaście wersów, nad którymi trzeba się zatrzymać i zastanowić, bo nic w nich nie jest podane wprost. Nie informują o tym, kto z kim się spotkał, w co ubrał, jaką popełnił gafę lub jaki osiągnął sukces.
Być może faktycznie spora część pędzi, ale są też tacy, którzy się zatrzymują. Co więcej tacy, którzy to zatrzymanie, zamyślenie i zagubienie w chmurach, trawach i przestrzeniach, opisują. Dla siebie, dla K., dla córki, dla wnuka.

W lesie i zagrodzie, na łące i w wodzie


W ciągu ostatnich kilku miesięcy wydałyśmy sporo tomików poezji. Nie są to znani poeci, choć niewątpliwe zasługują na zauważenie. To osoby, które się zatrzymały nad uczuciem do Ukochanej, nad własnym obrazem.
Potrafią dostrzec to, co na pierwszy rzut oka niedostrzegalne.


Zamyśliły nad życiem i jego ulotnością lub odwrotnie nad jego żywiołowością, dynamiką. Piszą starci, młodsi i najmłodsi a my wydajemy. I staramy się te bardzo osobiste kreacje wydać, jak najpiękniej, bo sztuką jest się zatrzymać i zauważyć, zatrzymać i poczuć, zatrzymać i nauczyć.

Zatem Drodzy Poeci, którzy swoje obserwacje skrywacie pod podwójnym dnem szuflady, wyjmijcie swoją twórczość i uradujcie szersze bądź węższe kręgi odbiorców. Pozwólcie własnym słowom sprawić, że ktoś się zamyśli przez chwilę, zastanowi, pomyśli lub po prostu ucieszy albo wzruszy. Myślę, że mała Zosia, która od swojej Babci otrzymała tomik wierszy z prawdziwą dedykacją dzisiaj cieszy się ogromnie. Za wiele lat będzie to pamiątka, która ją dodatkowo wzruszy i pocieszy. Wywoła uśmiech na twarzy.

Barbara Szumilewicz, Malarstwo i poezja

Podobnie jak wiersze pana Piotra, które zapewne będą wielokrotnie czytane albo obrazy pani Barbary dyskutujące ze słowem umieszczonym obok. Nie przechodźmy obojętnie obok słów. Bo często mają głębsze znaczenie.

Z wyczuciem i troską pomagamy Wam wydać Wasze książki.
Możecie do nas napisać redakcja@bajkopisarze.pl lub dzwonić do Agnieszki lub Kasi.

Pasja i praca czyli książka o dziewczynach jeżdżących na rowerach. Post bardzo osobisty.

Dokładnie rok temu pojawił się w moim domu. Na jego widok wybuchnęłam śmiechem. Wyglądał tak delikatnie i filigranowo, że pierwszą moją myślą było, że TO się pode mną złamie.

Niedługo później poznałam inicjatywę Profidea dla Kobiet. Entuzjazm jej pomysłodawczyni – Tamary – porwałby największego leniwca z kanapy i przekabacił w stylową kolarkę.

I tak oto cały sezon przepedałowałam z Profideą, najpierw w Piątkowe Szosowe Początki, później także w Damskie Poniedziałki, a czasem i w weekendy.

Na rowerze szosowym. Największej niespodziance sezonu 2019.

Przygotowanie tej książki było równie przyjemne, jak tegoroczna przygoda rowerowa w grupie tych fantastycznych dziewczyn.

Zajrzycie do środka i… szykujcie się na kolejny sezon.

Całą książkę można obejrzeć TUTAJ

Autorem zdjęć jest Marek Oberwan
(z wyjątkiem dwóch, mojego na polach (obok podpisu Agnieszka) i tego na ostatniej stronie. Ich autorką jest Anna Tkocz (25×7),
Selekcją zdjęć zajął się Komitet.

Konsultowała Joanna Wapniewska gadajzdrow.pl i yhym.STUDIO

Nad wszystkim nieustannie czuwa Tamara.
www.profideadlakobiet.pl
#aktywnaTy

Chcesz zamówić taką publikację? Napisz do Agnieszki: abp@bajkopisarze.pl lub zadzwoń 512 446 414

Najpiękniejsza książka o rodzicielstwie

„Ogromna większość rzeczy tylko się wydarza i nie ma ani nigdy nie było ich rejestru… liczy się tylko opowieść”    Javier Marais

Są takie momenty w życiu, które wymagają upamiętnienia. Spisane, dokumentują rzeczy i emocje, które im towarzyszą. Do nas – właścicielek wydawnictwa pojedynczych egzemplarzy najczęściej te informacje docierają w formie rejestru. Na ich podstawie tworzymy, jakkolwiek nieprecyzyjną i przybliżoną, opowieść. Może przybrać formę bajki, opowiadania lub baśni. Następnie ją ilustrujemy i wydajemy w zamówionym nakładzie: jednego lub kilkunastu egzemplarzy.

Ale to zamówienie było wyjątkowe.

Otrzymałyśmy prośbę o zilustrowanie i wydanie, napisanej przez Rodziców dla swoich dzieci, bajki o MiśPaństwie. Wierszowana  i z pozoru lekka, jak ptak, historia pary niedźwiadków opowiada o tym, jak „stworzyć rodzinę, która przetrwa największą zimę”.

I bynajmniej nie jest to poradnik.

Nie ma też pouczać, ani nikogo zmieniać. Ma dokumentować proces powstawania rodziny. I to tej najbardziej wyjątkowej, tej która powstała dzięki magicznemu kwiatowi o wiele mówiącej nazwie Adoptinae Radosnus.

To bajka o docieraniu do sedna własnych potrzeb i pragnień, i o tym, jak emocje współgrają z naturą. Czyż nie jest tak, że gdy jesteśmy smutni, smutne są nasze zwierzęta? Choć czasem świadomie rejestrujemy poziom, na którym widzimy tylko smętne miny naszych pupili i ogród, w którym nie chcą rosnąć rośliny. I dziwimy się.

Szukamy porady u wujka Gugla, może nawet u znajomych. Szukamy do momentu, gdy strefa dyskomfortu staje się nie do zniesienia, wtedy samodzielnie wyruszamy na poszukiwanie rozwiązania.

Tak też wyruszyli MiśPaństwo. Na końcu swojej drogi znaleźli magiczny kwiat i opiekującą się nim wróżkę, i co najważniejsze MiśDziewczynki. To spotkanie sprawia, że wszystko może się odrodzić dzięki „komuś, kto swym istnieniem, mógłby nazwać ogród swym marzeniem.”

 

 

Życzymy MiśPaństwu i MiśDziewczynkom, aby już zawsze kwitły róże
i „przylatywały całe ptaków krocie, by móc pośpiewać na ich płocie”.

Chcesz wydać własną książkę?  Twoja opowieść jest inna?
My pomożemy Ci ją udokumentować i wydrukować.

Zadzwoń do Agnieszki 512 446 414 lub Kasi 691 712 171
albo napisz redakcja@bajkopisarze.pl

skocz też do naszego sklepu z personalizowanymi książkami na rozmaite okazje

Pierwsza książka Twojego dziecka, czyli jak zacząć przygodę z selfpublishingiem

Najpierw jest radość oglądania, potem radość słuchania, a jeszcze później radość czytania. Samodzielnego.

Każdy odkrywa w ciągu liter opowiadaną historię powiązaną z własnymi dużymi i małymi doświadczeniami czytelniczymi i spoza tej sfery. Małe rączki odwracają karty bajki, usta powtarzają zapamiętane wierszyki, które korelują z oglądanym obrazkiem.  Radość czytania ma wiele wymiarów… Jest intelektualna, sensualna a czasami nieco nużąca. Pamiętam czasy, gdy moja córka wówczas 2,5 letnia tak kochała opis domów w Bullerbyn, że przez miesiąc nie wyszłyśmy poza te dwie strony, na których u góry był rysunek domków a poniżej rzeczowy opis. Albo, gdy w rozmowie padało słowo „góra”, natychmiast odpowiadała Brzechwą (Konik polny i boża krówka):

cała szczytem tonie w chmurach

Miała też ulubiony wierszyk, przy którym dopingowała recytatora: „Szybciej! szybcieeej!” A było to tak:

Tulipany tuli Lula,
w tulipanach Lula hula,
tulipany tuli pan,
Tulipanów Luli fan.

M. Strzałkowska, Lula

Radość czytania, radość bycia odbiorcą tekstu. Tu i teraz. A gdyby tak odwrócić kierunek? I bycie małym czytelnikiem zamienić na bycie  małym twórcą?

Pierwsza książka na tekturze

Wtedy powstają wspaniałe dzieła, pierwsze i niepowtarzalne. I myślę sobie, jak dumne musi być dziecko, które stworzyło swoją własną książkę. Wstępna wersja noszona zapamiętale z salonu do kuchni, złożona tak, jak potrafią małe rączki, ze śladami kakao i dżemu truskawkowego, a potem ta ostateczna, gdy troskliwi Rodzice zebrali karty i z naszą pomocą stworzyli pierwsze dzieło Marysi, Hani czy Krzysia.

Tektura. Pierwsza książka Hani

Książka na tekturze, rozkładówka

Gdy widzę taką książkę (na tekturze wygląda szczególnie pięknie), to wyobrażam sobie, jak Marysia, Hania czy Krzyś za lat 15-18 będą się pakować do wyjazdu na studia. Gdzieś na półce lub zakamarkach szuflady, pełnych tajemnic, znajdą swoje pierwsze dzieło. To, które wyposażyło ich w pewność, że wszystko jest możliwe, że świat stoi otworem, nawet jeśli ten pierwszy raz słowo „kocham” napisali z błędem. Błąd można poprawić, a pasja i wszystkie inne uczucia towarzyszące nieposkromionej twórczości, pozostają.  /kfh/

Wydajemy takie arcydzieła Na Dobry Początek:)

 

Chcesz też taką wydać? Zadzwoń do Agnieszki 512 446 414  lub Kasi 691 712 171 lub napisz redakcja@bajkopisarze.pl.

Pomożemy wydać pierwszą książkę Twojego dziecka!
Wydawnictwo bajkopisarze.pl

 

 

Za każdą książką stoi człowiek. Mały lub duży :)

Czy czasami się zastanawiacie, kto za tym stoi?

 

Z jednej strony wydawca, czyli te osoby, które przygotowują książkę. Z drugiej natomiast czytelnik.

Większość wydawnictw, przygotowując nową książkę, mierzy się z wyzwaniem, ponieważ nie zna konkretnego czytelnika.  Może sobie jedynie wyobrażać, kto sięgnie po jego dzieło. Kogo rozbawi albo wzruszy. Może fankę biegów przełajowych, który postanowiła na chwilę odsapnąć, może znanego kucharza, który w książkach szuka wytchnienia a może małą dziewczynkę, która siedzi na podłodze ze swoim ukochanym misiem i czyta mu pierwsze wiersze?

 

Wyjątkiem są książki przygotowywane przez nasze wydawnictwo, czyli personalizowane. Gdy taki egzemplarz przygotowujemy, wiemy dokładnie, dla kogo. Wiemy, jak wygląda bohaterka czy bohater, poznajemy fakty z jego życia. Nawet jeśli tekst personalizujemy w części a nie piszemy w całości, to i tak  po zakończeniu pracy, mamy poczucie, że mamy nowych znajomych, którzy uchylili nam drzwi do prywatnego świata.  Jesteśmy bardzo wdzięczne za tak ogromne zaufanie.

 

A potem kiedy egzemplarz wyruszył już w drogę do adresata, wyobrażamy sobie, jak Obdarowany naszą książką wygodnie rozsiada się w fotelu i zatapia w lekturze. Czyta z wypiekami na twarzy, wybucha gromkim śmiechem, pogrąża się w refleksji… Zależnie od treści, formy i wieku adresata.

A jeśli przy okazji możemy pomóc Stasiowi, który nie lubi ciemności albo Marysi, która się zastanawia, jak będą wyglądać jej 5-te urodziny, albo wspólnie celebrować chrzest Frania, to jesteśmy dumne jak paw!

 

I my wiemy, dla kogo robimy nasze książki, dla kogo przygotowujemy spersonalizowany tekst i wycinamy zdjęcia. Dla naszych Superbohaterów. Stworzyć książkę dla takiego Bohatera, to dopiero przygoda!

List od świętego Mikołaja w fotobajce ze zdjęciami dziecka – zdjęcia książki

Ho, ho, ho! Jeszcze jest trochę czasu, ale każdy wie, że wraz z szumem opadłych kolorowych liści powolutku zbliża się sezon świąteczny. Niby czas jeszcze mamy, ale później jest jak zwykle. Dopada nas przedświąteczna gorączka. Zatem,  aby jej uniknąć, już dzisiaj można u nas zamówić wyjątkowy, bo książkowy list od świętego Mikołaja  dla dziewczynki  oraz dla chłopca. I bądźcie pewni, że nie jest to tylko przygotowany specjalnie dla dziecka (personalizowany) list od św. Mikołaja. To caluteńka – nastrojowo ilustrowana – książka, która oprócz listu zawiera:
– imię dziecka umieszczone w dedykacji na okładce oraz w nagłówku listu
– 2 zdjęcia dziecka wkomponowane w ilustracje, znajdujące się na okładce
– świąteczną opowieść dla Twojego dziecka (28 stron)

Koniecznie zaglądnijcie do środka.

Tutaj można ZAMAWIAĆ

Wszystkie zdjęcia wykonała Katarzyna Friedlein Fotografia – najcudowniejsza fotografka, która potrafi zaczarować dzieci, a rzeczy zwykłe zamienia w niezwykłe. Inne jej zdjęcia można podziwiać na jej profilu facebookowym.

Dobre postanowienia w nowej szacie graficznej

Ta książka, to cudo.  Niby niemal monochromatyczna, prosta, zupełnie niekrzykliwa, a jednak fantastycznie dopracowana graficznie. Wygląda idealnie w wersji bez zdjęć w środku i jeszcze bardziej idealnie (tak, jest to możliwe:)), gdy wewnątrz pojawią się zdjęcia głównej bohaterki lub bohatera.

Czytaj dalej Dobre postanowienia w nowej szacie graficznej

Pomysł na prezent – dla dziecka i dorosłego

nasza personalizowana książka

nie jest artykułem pierwszej potrzeby
nie zwiera wskazówek jak żyć, jak zarobić milion,
nie oferuje prostych recept ani przepisów kulinarnych
nie daje jednoznacznych odpowiedzi
nie pomoże w trafieniu do najbliższej pizzerii

w zasadzie trudno udowodnić jej wpływ na zdrowie 

a mimo to Obdarowany otrzymuje w prezencie chwilę zachwytu i wzruszenia zapisaną na najtrwalszym, jaki dotąd wynaleziono nośniku, papierze
może do niej wracać wiele razy, gdy nie wierzy w siebie, gdy poszukuje siły, gdy  potrzebuje czułości

zadzwoń  +48 512 446 414
lub napisz: redakcja@bajkopisarze.pl
Doradzimy!

Zajrzyj też do naszego sklepu z personalizowanymi prezentami

wyjątkowy i oryginalnym prezent
pomysł na prezent personalizowana książka