Warsztaty o książce -HIT czy KIT

Zdarza się, że i w świecie realnym dzielimy się wiedzą, jak powstaje książka i jak wydać własny,  autorski egzemplarz. Wówczas są to warsztaty z udziałem uczniów z klas I-IV. Dzieci czwartej rewolucji przemysłowej, zanim w przyszłości uruchomią kolejnego robota do zadań specjalnych, wykorzystują kredki, ołówki, papier, kawałek sznurka i swoją wyobraźnię aby nadać formę tradycyjnej, niezastępowanej niczym innym, własnej książce. A przy okazji chłoną wiedzę o tajnikach pracy w wydawnictwie.

Czy to jest HIT czy KIT, oceńcie sami.

Po pierwsze: dzieci naprawdę czytają książki

jako, że nasze to warsztaty traktują o wydawaniu książek, zawsze zaczynamy od pytania, czy młodzi potencjalnie wydawcy lubią książki. Niezmiennie zadziwia nas fakt, że większość dzieci podnosi rękę. A tytuły, które wymieniają nie różnią się znacząco od tych, w których same zaczytywałyśmy się w dzieciństwie.

Po drugie: robienie własnej książki jest super

nasz autorski warsztat pt. „Autor tekstu, ilustrator i kto jeszcze? – czyli jak powstaje książka dla dzieci?” ma ulubioną przez dzieci część – tworzenie własnej książki. Proces jest podzielony na moduły, a książkę, buduje się jak miasteczko z klocków. Potrzebna jest zarówno indywidualna kreacja, jak i praca zespołowa. Emocje sięgają niemal zenitu. Prawie jak podczas meczu piłkarskiego.

Po trzecie: dzieci tworzą książki o tym, co je dotyka

czy są to własne, indywidualne przeżycia czy te z przyswojonych książek lub filmów, czy też niemal czysta fantazja, to prawie zawsze treść tworzonej książki odzwierciedla stan emocjonalny dziecka. Może to być wzruszająca książka chłopca, odtwarzająca jego wędrówkę po szpitalach, straszne historie o zwyciężaniu potworów czy też grzeczne dziewczynki udające się na bezdroża wyobraźni. Czasem po takich warsztatach mam poczucie, że znam już te dzieci. Albo inaczej: wiem to, czego być może nie wie jeszcze nikt inny.

Po czwarte: dzieci nie potrafią wiązać sznurka

no, dobrze – zapytacie – co ma wspólnego tworzenie książki z wiązaniem sznurka? Otóż ma. Książkę, szczególnie tę samodzielnie przygotowaną, trzeba oprawić. Związanie jej sznurkiem wydawało nam się najprostszym pomysłem. Niestety, to zadanie nieustanie sprawia najwięcej problemów. Więcej niż połowa dzieci nie potrafi przeciągnąć sznurka przez dziurki w kartkach, a następnie związać je w supełek lub kokardkę.

Za to wszystkie dzieci potrafią obsługiwać smartphony…

To co? Chcecie takie warsztaty dla Waszych podopiecznych?
Zadzwoń do Agnieszki lub do Kasi
email: redakcja@bajkopisarze.pl

A na zachętę kilka zdjęć z ostatnich warsztatów w Mińsku Mazowieckim w obłędnym Pałacu Dernałowiczów

Książkowe nagrody na zakończenie roku

Wczoraj pojawił się pierwszy mail w SPRAWIE. Niezwykle istotnej dla wielu. Otóż za kilka miesięcy nastąpi czas pożegnań. Jedni skończą szkołę, innym przyjdzie się pożegnać z młodzieżą, bo już nie dziećmi przecież. Będą podziękowania, popłyną łzy wzruszenia. Jeszcze inni zostawią za sobą pierwszy etap nauki i również pożegnają swoją przewodniczkę/przewodnika, który cierpliwie uczył liczyć, pisać, stawiać pierwsze ważne pytania.

Pożegnania. Obserwowałam to zjawisko już kilka razy. Zawsze są emocje, zawsze jest podniośle  i wzruszająco; nawet jeśli tak na co dzień nie zawsze było wspaniale.

Zatem przyszedł mail w SPRAWIE albumu na zakończenie roku. Zwykle jest tak, że niespodziankę dla młodszych dzieci przygotowują rodzice . Jest to dla nich nagroda na zakończenie przedszkola i przy okazji prezent dla wychowawczyni. Podobnie jest w przypadku dzieci z  klas 1-3 i ich nauczycieli. W starszych klasach w pracę nad książką „wplątana” jest wychowawczyni lub polonistka czy polonista i powstaje wielowątkowa opowieść, pisana na głosy.

Czasem jest fun i zabawna sesja fotograficzna np. tematyczna. Moja córka w związku z tematem – „przynieście 1 rzecz , która was najlepiej opisuje” – przytaszczyła w czerwcu do szkoły narty:)

Ale wracając do maila w SPRAWIE. Tym razem jako pierwsza odezwała się młodzież, która chciałaby dla swojej wychowawczyni przygotować pamiątkową opowieść, kronikę wzorowaną na średniowiecznych opowieściach… I muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Młodzież sama to wymyśliła, chce zrobić, a w dodatku zapobiegliwie pyta o realizację w lutym:) Nie końcem maja, tylko w LUTYM.

Słowem warto wziąć przykład i nie czekać na ostatnią chwilę, nie drżeć, czy nakład dotrze na czas, tylko spokojnie z wyprzedzeniem wymyślić koncept (my pomożemy) i przygotować najfajniejszą książkę, która osłodzi czas pożegnania, a w dodatku będzie pamiątką na zawsze.

Sprawdź nasze gotowe propozycje w sklepie.
Skontaktuj się z nami! redakcja@bajkopisarze.pl, kliknij i zadzwoń

Dobre postanowienia w nowej szacie graficznej

Ta książka, to cudo.  Niby niemal monochromatyczna, prosta, zupełnie niekrzykliwa, a jednak fantastycznie dopracowana graficznie. Wygląda idealnie w wersji bez zdjęć w środku i jeszcze bardziej idealnie (tak, jest to możliwe:)), gdy wewnątrz pojawią się zdjęcia głównej bohaterki lub bohatera.

Czytaj dalej Dobre postanowienia w nowej szacie graficznej